Ravioli z miętowo-cytrynową ricottą

Moje pierwsze, nie przepraszam trzecie podejście to ravioli. Kiedyś, bardzo dawno w odległej galaktyce, chciałem zrobić ravioli z przekonaniem, co? Ja nie zrobię. Znalazłem przepis na ciasto i… Nic z tego nie wyszło, nie mogłem odkleić rąk od stołu, a syf w kuchni był straszny, ciasto wraz z niecenzurowanymi słowami latało po kuchni. Od tego czasu mówię, że mam traumę na pierogi, ravioli i tym podobne potrawy. Wczoraj zrobiłem drugie podejść, ale, użyłem za dużo mąki w stosunku do jajek i ciasto wyszło jak papier, dzień skończył się jak za pierwszym razem z ravioli, syf i bluzgi. Po nocy spędzonej w koncie zapłakany z kciuk w ustach, postanowiłem, że rano zrobię ostanie podejście. Ravioli wyszło pyszne, ciasto idealne, choć zdjęcia nie powalają jakością, to jestem dumny sam z siebie. Zapraszam na ravioli Gennaro Contaldo, mentora, mojego mentora, mojego ulubionego kucharza Jamie Olivera.

  • 🥟 – 20 szt.
  • ⏳ – spędzony na nauce bezcenny
  • 😎 – dumny sam z siebie

Zakupy, które musisz zrobić.

  • 200 g mąki typu 00
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 300 g Ricotty
  • Świeża mięta
  • Parmezan
  • Sok z cytryny
  • Sól
  • Pieprz świeżo zmielony

Jak to połączyć i złożyć w całość pokaże sam Gennaro Contaldo.

Buon appetito 🇮🇹

Facet w kuchni – gotowanie pod wpływem


Wejdź w obrazek 🔝 odkryj kulinarny świat.
Dzień drugi ❌

Skomentuj