Truskawki z prosecco i zabaione. Mój włoski deser
Truskawki z prosecco i zabaione zrobiłem już w 2020 roku. Lubię ten deser za kontrast chłodnych owoców i lekkiego włoskiego kremu. Dziś wracam do mojego archiwum, żeby opowiedzieć jego historię bez legend przedstawianych jako fakty i zebrać przepis w jednej karcie.
Spis treści
Zabaione, nazywane też zabaglione, to tradycyjny włoski krem z żółtek, cukru i wina, najczęściej przygotowywany nad kąpielą wodną. W mojej wersji używam prosecco i po wystudzeniu mieszam krem z bitą śmietanką.
O pochodzeniu zabaione opowiada się w różnych regionach Włoch. Piemont i Emilia-Romania mają własne legendy, pojawiają się także wątki toskańskie i weneckie. Nie ma jednego, bezspornego aktu narodzin deseru. Gambero Rosso wskazuje, jak niepewne są popularne etymologie i opowieści.
Skąd pochodzi włoskie zabaione?
W tekstach spotykam nazwy zabaione, zabaglione i piemonteskie sambajon. Nie przedstawiam ich jako osobnych, niepowiązanych deserów. Różnice dotyczą regionalnych nazw i wariantów przygotowania.
Jedna z opowieści łączy zabaione z dworem Katarzyny Medycejskiej. Nie mam jednak źródła potwierdzającego jednoznacznie, że to właśnie tam wynaleziono znany dziś krem.
Druga historia prowadzi do Piemontu i św. Paschalisa Baylóna. Legenda przypisuje mu popularyzację kremu z żółtek, cukru i wina, ale nie dowodzi jego wynalezienia.
Nazwa sambajon bywa łączona z nazwiskiem Baylóna. Historycy i autorzy kulinarni podają również inne wyjaśnienia, więc traktuję tę etymologię jako jedną z hipotez.
Najbarwniejszą wersję historii opowiadają w Emilii-Romanii. W tej legendzie pojawia się kapitan wojsk najemnych Giovan Paolo Baglioni i mieszanka jajek, wina oraz cukru.
Według opowieści miało się to wydarzyć koło Reggio Emilia w 1471 roku. To data z legendy, nie potwierdzone udokumentowanie powstania deseru. Gambero Rosso opisuje tę wersję obok innych hipotez.
W niektórych wariantach tej legendy pojawia się imię „Zvàn Bajòun”. To ciekawa część lokalnego folkloru. Ja wolę zostawić ją wśród opowieści, niż udawać, że znam dokładną scenę z kuchni XV-wiecznego obozu.
Legendy z Piemontu i Emilii-Romanii
W legendzie żołnierze mieli znaleźć jajka, cukier i wino. Kapitan kazał je połączyć, a otrzymany krem miał z czasem zyskać nazwę zabaione. Nie ma powodu, by przyjmować ten opis jako potwierdzony protokół z 1471 roku.
Za to współczesną technikę znam dobrze: żółtka z cukrem i winem ubijam nad delikatną kąpielą wodną aż do uzyskania puszystego kremu. La Cucina Italiana wyjaśnia tę klasyczną metodę.
W moim archiwalnym przepisie były truskawki, żółtka, cukier, śmietanka i prosecco. Na liście zapisałem 200 ml wina, lecz w krokach wykorzystałem tylko 150 ml. Recipe Card poniżej odtwarza tę drugą ilość i wyraźnie opisuje rozbieżność.
Najpierw chłodzę truskawki i osobno ubijam śmietankę. Później nad kąpielą wodną przygotowuję krem zabaione, studzę go i delikatnie łączę z bitą śmietanką. Dzięki temu deser jest puszysty i dobrze pasuje do owoców.
Zdjęcia z 2020 roku zostawiam bez zmian. To mój oryginalny deser. W Recipe Card zachowuję podane wtedy składniki, a brakujący czas, liczbę porcji oraz doprecyzowanie temperatury zapisuję jako obecne uzupełnienia.






FAQ. Truskawki z prosecco i zabaione
Dlaczego w Recipe Card jest 150 ml prosecco?
Na liście z 2020 roku było 200 ml, ale do kremu wlałem wtedy 150 ml. Nie dopisuję brakujących 50 ml do deseru bez sprawdzenia, gdzie miały trafić.
Czy zabaione trzeba podgrzewać?
Tak. Żółtka z cukrem i winem ubijam nad kąpielą wodną, aż masa zgęstnieje. Pilnuję bezpiecznej temperatury przygotowania jaj, a potem studzę krem przed połączeniem ze śmietanką.
Czy ten deser zawiera alkohol?
Tak, dodaję prosecco. Podgrzewanie nie gwarantuje całkowitego usunięcia alkoholu, dlatego jest to deser dla dorosłych.
Truskawki z prosecco i zabaione. Przepis
Truskawki z prosecco i włoskim zabaione
8
porcji25
min10
min1
minuteMój deser z truskawkami, lekkim włoskim kremem z żółtek i prosecco oraz ubitą śmietanką.
Składniki
500 g truskawek
8 żółtek
150 g cukru
150 ml prosecco (tyle trafia do kremu w oryginalnych krokach)
500 ml schłodzonej śmietanki do ubijania 30–36% (w archiwum nie podano tłuszczu)
Przygotowanie
- Truskawki myję, osuszam, usuwam szypułki i kroję na mniejsze części. Układam je w ośmiu porcjach i odstawiam do lodówki.
- Dobrze schłodzoną śmietankę ubijam mikserem na puszystą, ale nie przebitą masę. Trzymam ją w lodówce do chwili łączenia z kremem.
- W żaroodpornej misce łączę żółtka, cukier i 150 ml prosecco. Ustawiam miskę na rondlu z lekko gotującą się wodą, tak aby dno miski nie dotykało wody.
- Energicznie ubijam trzepaczką nad parą, aż masa zwiększy objętość i wyraźnie zgęstnieje. Dbam o bezpieczne podgrzanie mieszanki jajecznej do około 71°C, nie dopuszczając do gwałtownego zagotowania ani ścięcia jajek.
- Zdejmuję miskę z kąpieli wodnej i studzę, od czasu do czasu delikatnie mieszając. Kiedy krem jest już chłodny, partiami dodaję do niego ubitą śmietankę i łagodnie łączę.
- Nakładam krem zabaione na schłodzone truskawki. Przed podaniem chłodzę porcje, aby deser nabrał odpowiedniej konsystencji.
Moja uwaga do przepisu z 2020 roku
- Na pierwotnej liście składników było 200 ml prosecco, ale w przygotowaniu użyłem wyraźnie tylko 150 ml. Recipe Card odtwarza faktycznie opisany proces z 150 ml. Brakujące 50 ml nie trafia do deseru, nie wprowadzam ich bez potwierdzenia. Oryginalnie użyłem 500 ml „śmietany”, bez podania zawartości tłuszczu; przyjmuję orientacyjnie śmietankę 30–36% odpowiednią do ubijania. Liczba porcji (8), czas i technika temperatury są uzupełnione dla powtarzalności i bezpiecznej obróbki jajek. Deser zawiera alkohol i jaja, przeznaczony dla dorosłych; nie należy zakładać, że całość alkoholu odparuje.
Wartości odżywcze · 1 porcja deserowa
Szacunek dla 500 g truskawek, 8 żółtek, 150 g cukru, 500 ml śmietanki 30% i 150 ml prosecco, podzielonych na 8 porcji. Alkohol także wnosi energię. Ostateczny wynik zależy od śmietanki i prosecco.

Zostaw ślad po tej podróży
Smakowało? Zostaw serce albo symboliczną kawę. Nic nie płacisz.