Rogale Marcińskie – tradycja, smak i biały mak
Z ciastem półfrancuskim uporałem się poprzedniego dnia – TUTAJ

Teraz przyszedł czas na najważniejsze – formowanie i pieczenie Rogali Marcińskich.

A skoro to mój pierwszy raz z białym makiem… to sami rozumiecie, emocje były duże.
Skąd się wzięły Rogale Marcińskie?
Tradycja Rogali Marcińskich sięga końca XIX wieku.
Według legendy poznański cukiernik, Józef Melzer, po kazaniu o św. Marcinie postanowił upiec słodkie rogale w kształcie końskich podków i rozdać je biednym.
Tak narodził się symbol 11 listopada, który dziś chroniony jest unijnym certyfikatem jako „Rogale Świętomarcińskie” – to właśnie ta nazwa jest prawnie zastrzeżona i może być używana tylko przez certyfikowane piekarnie w Wielkopolsce.

Rogale Marcińskie
Oznacza to, że tylko wypieki spełniające konkretne wymagania (z białym makiem, bakaliami i określoną recepturą) mogą nosić tę nazwę.

Reszta z nas, domowych pasjonatów, tworzy swoje własne, pełne szacunku, ale nieco niepokorne, rogale marcińskie.
Prawdziwe Rogale Marcińskie mogą być wypiekane tylko w Wielkopolsce, ale domowa wersja… też potrafi zachwycić.
Biały mak – rzadki, ale wyjątkowy
Tu zaczęły się schody.
W moim mieście zdobycie białego maku to wyzwanie na poziomie ekspedycji archeologicznej.
W końcu w jednym sklepie znalazłem puszkę gotowego białego maku, mieszanki gotowej do użycia, kto mi o niej podpowiedział… zostanie tajemnicą…
Najważniejsze, że była. I że ten smak, delikatny, lekko orzechowy – nadaje rogalom duszę.

Formowanie Rogali Marcińskich
1. Ciasto półfrancuskie rozwałkuj na prostokąt.
2. Pokrój na duże trójkąty.
3. Na każdym rozsmaruj porcję nadzienia i zwiń w rogal, zaczynając od szerokiej strony, lekko na tnij rogal.
Koniecznie obejrzyj post na moim Instagramie 🙂
Rogale Marcińskie
4. Uformowane rogale ułóż na blasze, przykryj i zostaw do wyrośnięcia na 30 minut.
Nie przejmuj się, jeśli niektóre będą przypominały bardziej podkowę niż rogal, w końcu to właśnie podkowa przynosi szczęście.
Pieczenie
Piecz w 180°C przez 20–25 minut, aż będą złociste i chrupiące.
Po wystudzeniu przychodzi czas na finał, lukier i orzechy.
Lukier
– 200 g cukru pudru
– 2–3 łyżki gorącej wody lub soku z cytryny
Wymieszaj, aż powstanie gęsty, błyszczący lukier.
Polej nim rogale, pozwól, by lekko spłynął po bokach, a następnie posyp siekanymi orzechami włoskimi lub migdałami, tak jak w oryginalnych Rogalach Świętomarcińskich.
W mojej kuchni zawsze pachnie wtedy świętem, i może dlatego ten dzień 11 listopada smakuje tak wyjątkowo.
Hmm, pierwszy raz w sumie 🙂

Rogale w świecie
– Kipferl – austriacki pierwowzór rogalika.
– Croissant – francuski kuzyn, masło zamiast maku.
– Cornetto – włoska wersja, słodsza i delikatniejsza.
Każdy ma swoją historię, ale żaden nie ma tego, co Rogal Marcińskie, duszy tradycji i białego maku.
Ciekawostki
– W Poznaniu co roku sprzedaje się ponad milion rogali.
– Ich kształt symbolizuje podkowę konia św. Marcina.
– Aby uzyskać certyfikat, nadzienie musi zawierać co najmniej 30% maku i bakalii.

Podsumowanie
Mój pierwszy raz z Rogalami Marcińskimi był trochę nieporadny, trochę zabawny, ale absolutnie pyszny.

To nie przepis, to tradycja, historia i smak, którego się nie zapomina.
Zobacz też moją rolkę z pieczenia Rogali.
Zapraszam na mój Instagram: instagram.com/rafalcook

Przepis na Ciasto Półfrancuskie – TUTAJ


