Facet 50+/- mój punkt widzenia na męski styl po pięćdziesiątce
Czy można dobrze wyglądać po pięćdziesiątce?
A widzisz… można!
Zacznę od szczerego wyznania: nie będę dużo gadał, wolę pokazywać.
Facet 50+

Facet 50+
Po pięćdziesiątce człowiek dochodzi do momentu, w którym już niczego nie musi udowadniać… może co najwyżej podciągnąć brzuch do zdjęcia.
Mam 52 lata, łysinę, która zaczęła się rozpychać łokciami, i brzuch, który, powiedzmy szczerze, już dawno nie jest „lekki”.
Ale, od 1 stycznia powrót na siłownię 🙂
Wcześniej jednak rozmowa z Trenerem💪
I powiem wprost: dzisiejszej mody nie rozumiem.
Nie obrażam jej, nie oceniam, po prostu patrzę na rurki tak obcisłe, jakby były namalowane, na torebki droższe niż mój samochód, nie mam samochodu 🙂 skarpetki w sushi… i myślę sobie jedno…

Zaraz, zaraz czy ja lubię sushi… 🙂
Co poszło nie tak między klasycznym garniturem a modą na jegginsy dla mężczyzn?
Każdy ubiera co chce i jak chce, pełen szacunek.
Ja wybieram swoje Old Money… albo Brak Money 🙂 ale zawsze z klasą.
Tak, moda męska… co tu się wydarzyło?
Jeszcze niedawno facet miał garnitur, koszulę i ewentualnie problem z krawatem.
A dzisiaj?
Spodnie rurki, torby za 4 tysiące i skarpetki z printem sushi.
Nie mówię, że coś jest złe, też lubię sushi 🙂
Ja tylko pytam: kiedy nam tak mocno skręciło?
Dlatego wracam do rzeczy, które są jak klasyczne espresso, proste, mocne, zawsze w punkt.

Koszule.
Wysokie buty.
I płaszcze, których mam tyle, że mógłbym nimi wykładać scenę w Teatrze Wielkim.
Na tym tle powstał mój cykl „Facet 50+”, taki z przymrużeniem oka, dla tych, którzy lubią wyglądać dobrze i jednocześnie nie mają problemu, żeby śmiać się z siebie.
Sytuacja rozpędziła się, gdy moja siostra spojrzała na swojego męża, potem na mnie i rzuciła do niego klasyczne już:
„Widzisz? Jak można dobrze wyglądać!”
Koniec dyskusji.
Cykl był gotowy.
Ale zanim zaczniemy na poważnie… jadę na dworzec po…
Po prostu jadę na dworzec…:)
I szczerze mówiąc, zastanawiam się, czy spodoba JEJ się ten mój cały „Facet 50+”.
Rolka z tego oczywiście wyląduje na Instagramie i Tiktoku 🙂
Nic się nie ukryje
A przy okazji – zanim ktoś zapyta…albo i nie zapyta 🙂
– tak, gotuję,
– tak, fotografuję,
– tak, kocham tatuaże
– nie piję i nie palę, choć czasami na rolkach wygląda to tak, jakbym prowadził życie rock’n’rollowe 🙂

Facet 50+
Co dalej w cyklu „Facet 50+”?
Od dziś będą tam rolki i zdjęcia, w których pokażę, że facet po pięćdziesiątce nie musi wybierać między garniturem a rurkami.
Można wyglądać dobrze po swojemu.
Z humorem, dystansem i płaszczem, który załatwia 70% roboty.

Podsumowanie
Czy można wyglądać dobrze po pięćdziesiątce?
Można
A nawet trzeba, bo to ostatni moment zanim moda znowu wymyśli coś gorszego od rurek…
Facet 50+




