Wałbrzych – NOVICKY i dźwięk, który nie mija
Są miasta, do których nie wraca się przez zdjęcia.
Nie przez archiwa. Wraca się przez dźwięk. Dla mnie Wałbrzych wraca właśnie tak – przez rytm, przez kasetę przewijaną ołówkiem, przez radio grające za cicho, ale wystarczająco głośno, żeby zmienić dzień.
I przez utwór „Wałbrzych”, który dostałem od Janka – NOVICKY.
Nie jako prezent. Jako list. Manhattan i Piaskowa Góra – muzyczny uniwersytet lat 90.
Kaseta w kieszeni, miasto w tle
Z Jankiem znamy się tak długo, że pamiętam jeszcze Manhattan na Piaskowej Górze. Nie jako nazwę miejsca. Jako rytm. Łóżka polowe, stragany, budki sklecone z czegokolwiek. Handel wszystkim, co dało się sprzedać:
kasety, płyty, plakaty, magnetofony.
To był nasz uniwersytet muzyczny. Tam kupowało się Depeche Mode. Tam nagrywało się składanki z radia. Tam wymieniało się dźwiękami, które mówiły więcej niż słowa.
Wałbrzych lat 90. był szorstki, ale prawdziwy. Miasto w zawieszeniu. Między przemysłem a marzeniem. Między blokiem a muzyką.
Wałbrzych lat 90. – miasto w zawieszeniu
Między węglem a nowym rytmem
Wałbrzych żył wtedy w dwóch czasach jednocześnie. Z jednej strony kończyła się epoka kopalń i koksowni.Z Z drugiej rodziło się coś nowego – jeszcze niepewnego, ale pełnego energii.
Miasto pachniało węglem, mokrym betonem i kioskami RUCH-u.Bloki na Piaskowej Górze, Podzamczu, Sobięcinie miały swój własny puls:trzepaki, ławki, klatki schodowe, w których echo niosło każdy krok.
Wałbrzych NOVICKY
W centrum było głośno. Nie od samochodów. Od ludzi. Od rozmów, od straganów, od muzyki sączącej się z kasetowych boomboxów.Każdy Każdy miał swoją kasetę. Swój kawałek.Swój sposób noszenia dźwięku.
Wałbrzych – utwór, który nie jest tylko muzyką
Dźwięk jako pamięć„Wałbrzych” NOVICKY to nie jest piosenka o mieście. To jest pamięć zapisana w dźwięku. O trzepakach.O O ławkach. O wieczorach spędzonych przy Liście Trójki, kiedy radio było jedynym oknem na świat. O muzyce New Romantic, synthach, melancholii, która uczyła wrażliwości. Ten utwór niczego nie idealizuje.
Nie musi
Tamte lata były jednocześnie brudne i piękne. Głośne i ciche. I właśnie dlatego wciąż wracają. Muzyka, która łączy miejsca i ludzi
Dźwięk jako list
Muzyka ma tę rzadką zdolność, że potrafi przenosić w czasie. Jednym dźwiękiem przywołać Manhattan, Piaskową Górę, stare magnetofony i emocje, które nigdy naprawdę nie zniknęły.
Wałbrzych – NOVICKY to list. Do miasta. Do siebie sprzed lat. Do przyjaźni, która nie potrzebuje definicji.
Podziękowanie
Dzięki, Janku. Za ten dźwiękowy powrót. Za to, że potrafisz uchwycić coś, co wielu z nas czuje, ale nie potrafi nazwać. Wałbrzych w Twojej muzyce nie jest wspomnieniem. Jest stanem. I wciąż potrafi wybrzmieć tak, jakby wszystko działo się wczoraj.
Posłuchaj utworu NOVICKY
Całość oraz inne nagrania w klimacie
Wałbrzych / Nowi Romantycy / Depesz / Żyjesz – nowość 🙂
znajdziesz tutaj:
https://youtube.com/@novicky_djI
zapewne ciąg dalszy nastąpi…

Wałbrzych NOVICKY


