Caffè pedrocchi, kawa, której się nie miesza
Historia i pochodzenie
Są kawy, które pijesz. I są takie, które zostają w głowie.

Caffè pedrocchi należy do tej drugiej kategorii. Powstało w XIX wieku w sercu Padwy, w legendarnej Caffè Pedrocchi, miejscu, które było otwarte niemal bez przerwy i przyciągało ludzi z pomysłami, pytaniami i energią.
To właśnie tam powstała kawa, której się nie miesza.

Warstwy mają zostać. Espresso, czekolada, mleko, kakao i… mięta. W oryginale w formie syropu, słodkiego, chłodnego akcentu, który łagodzi intensywność kawy.
Pierwszy raz, gdy o tym czytałem, zatrzymałem się na chwilę. Bo to podejście jest inne. Pozwalasz smakom działać bez ingerencji.
I wtedy wszystko zaczyna się układać.
Oryginał vs moja wersja
Klasyczne caffè pedrocchi bazuje na syropie miętowym. Daje słodycz i lekki chłód, trochę w stronę deseru.
Ja poszedłem w innym kierunku.

Zamiast syropu użyłem olejku miętowego, który dostałem od Pauli. Mała butelka, ale konkretna różnica. To olejek od dōTERRA – bardzo czysty, intensywny, bez tej cukierkowej nuty.
Jeśli chcesz użyć dokładnie tego samego, zapraszam TUTAJ
Do tego czekolada na dnie, gęsta, słodka baza.
Efekt?
Mniej deseru, więcej kontrastu. Ciepło kawy spotyka chłód mięty, a czekolada spina to wszystko w jedną historię.
Składniki
– 150 ml mleka
– 1-2 krople olejku miętowego
– topping czekoladowy
– podwójne espresso
– kakao do posypania
Przygotowanie
Krok 1 – baza
Na dno szklanki wlej topping czekoladowy.
Krok 2 – espresso
Zaparz podwójne espresso i wlej do szklanki. Delikatnie narusz tylko dolną warstwę.
Krok 3 – pianka
Spień mleko z 1-2 kroplami olejku miętowego.
Krok 4 – wykończenie
Nałóż piankę i posyp kakao.
Nie mieszaj – Pij warstwami

Warianty na świecie
Hiszpania – café bombón (espresso + mleko skondensowane)
Austria – melange (espresso + mleko + pianka)
Francja – café viennois (kawa z bitą śmietaną)
Podobne kawy
mocha – kawa z czekoladą
cappuccino – klasyczna równowaga
Ciekawostki
Pedrocchi była kawiarnią bez drzwi. Symbolicznie – każdy mógł wejść. I każdy mógł zostać.
Moja refleksja
Ta wersja jest bardziej wytrawna.
Mięta nie słodzi. Ona przecina.
I nagle kawa przestaje być oczywista.
Jeśli spróbujesz, zrozumiesz.

Porada Szefa Rafała
Olejek traktuj jak przyprawę. Jedna kropla robi robotę. Druga to maksimum.
Wartości odżywcze (przybliżone)
– Kalorie: ~180 kcal
– Węglowodany: ~18 g
– Białko: ~6 g
– Tłuszcze: ~7 g
– Potas: ~250 mg
– Magnez: ~20 mg
– Cynk: ~0.5 mg
Podsumowanie
Caffè pedrocchi to historia zamknięta w szklance. A mięta, czy to syrop, czy olejek, nadaje jej charakter.
Jeśli chcesz, abym przygotował podobny przepis lub kulinarny projekt dla Twojej marki, skontaktuj się ze mną.

Zobacz rolkę z przygotowania tego dania na moim Instagramie, pokazuję tam wszystkie etapy krok po kroku.
Zapraszam także na mój Instagram @rafalcook.com.
Caffè Pedrocchi


Caffè Pedrocchi – przepis i historia TUTAJ


